Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 814 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wieczór Wigilijny 2009

czwartek, 24 grudnia 2009 16:36
Kochani  !!W  ten  Wigilijny jedyny w  roku  wieczór  gdy  zapłonie  pierwsza  gwiazka  na  niebie  chciałam  Wam  złożyć  Życzenia  Bożonarodzeniowe  .
Zdrowych  Spokojnych  Świąt  spędzonych  w  gronie  najbliższych których  kochacie ,bez  trosk  i zmartwień .Oby  były  pełne  wiary  ,nadziei  i  miłości  .
Iza  





Mimo  że  Iza  przekazała  życzenia  czuje  sie   zobowiązana  do  przekazania  informacji  o  Izuni  .
Iza  bardzo  cierpi  .
Niestety  wyjazd  Izy  do  Pekinu  na  te  chwilę  został  wstrzymany  ze  wzgledu  na  to  ,że  zły  stan  kolana  mógłby  sie  fatalnie  odbić  na  jej  zdrowiu  i  życiu  .Mogłaby  tak  wyczerpujacej  podróży  nie  wytrzymać  :(  .Po  świętach   zdecydowano  wspólnie  z  lekarzem  o  amputacji  nóżki  ...niestety  nie  ma  innej  rady  .Trzeba  wyrzucic  tego  wstręciucha i  dalej  ostro  walczyc  ,,a  wola  walki z  tym wsrtętnym  wrogiem  jest  naprawdę  wielka
Najważniejsze  jest  życie  Izuni  ,o  które  tak  dzielnie  walczy  a  reszta  musi  sie  jakoś  ułożyć  .Proszę  w  ten  Wigilijny  wieczór  o  modlitwę  za    Izunię  ,za  co  w  jej  imieniu  Wam  gorąco  dziekuję
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kolejny zabieg kolanka ,czekamy

piątek, 18 grudnia 2009 23:46

!8.12.09
Izusia kolejny  raz  miała sciagany  płyn  z  kolana :(
Narazie  jest  słaba  na tyle  ,że  nie  była  w  stanie  niestety robić  badań  ,choc  tak  bardzo  tego  chce .Jeśli  na  dniach  bedzie  na  siłach wyjsc  z  domu pojada  odrazu  do  szpitala.
Ech  ,jeszce  te  mrozy straszne  ( ok  - 18 stopni) nie  sprzyjają .    Proszę  o  wsparcie  duchowe  dla Izuni .
Oby  mogła  pojechać  jak  najszybciej do  Chin .
W  imieniu  Izuni i  zapewne  wszystkich ,którzy śledzą losy  Izy  S.chciałam  napisać  ,że  jesteśmy  ogromnie  szczęsliwi,że  ma  swój  najcenniejszy  skarb  już  przy  sobie .Coś  cudownego .
Miłośc  Matki  do  dziecka  jest  nieskończenie  wielka ....:)

Troszkę  zimowego  klimatu  posyłam 

Spokojnej  nocki   dla  Was.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kolejny dzień

środa, 16 grudnia 2009 1:08
16.12.09r.
Izy  samopoczucie w miarę  dobre ,tylko kolanko  dosyć  boli  :( .
Iza  w  tym  tygodniu  będzie  miała  zrobione  brakujące  badania (oby  jak  najszybciej) i. Jak się okazało  musi  samodzielnie  złożyć  podpisy  i  odciski  swoich   palców  by  móc starać  sie  o  paszport.
Mimo ,ze  decyzja jeszcze nie  przyszła nie  mozna  zwlekać  z  paszportem (trzymajcie  by  tak  było ) .
Oczekiwanie  na  paszport trwa  miesiąc .Ale  narazie  nie  zapeszajmy  .Czekamy  by  Iza  jeśli  będzie  czuła  sie  na  siłach  zrobiła  brakujące  badania  ,posyłamy  do  Chin  i  ..czekamy  na  szybką  i  pozytywna  odpowiedź ...i  wtedy Iza  zaczynamy  Wielki  Bój  o  Izunię.
  Ech  i  znów  zaczynam  gonitwę  myśli .
Przesyłajcie  proszę Ize ciepłe  myśli  ,pozytywne  fluidy  ,modlitwy   .
Spokojnej  nocki  dla Was  wszystkich
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Czas oczekiwania

niedziela, 13 grudnia 2009 18:59



Kochani  !!!
Od  dzisiejszego  dnia  będę  starała  sie  zgodnie  z tym  co  napisałam  na NK  prowadzić  tego  blooga   w  imieniu  Izy.
Jak  wiecie ,   Izunia    z  powodu  czasem  złego  samopoczucia  nie  będzie  mogła  sama  osobiście   i regularnie  go  pisać .Dlatego  też  będę  starała  sie  pomagać   uzupełniać  wszelkie  informacje ,wieści  ..oby  były  jak  najlepsze  i  coraz  lepsze  .
Póki  co  czekamy  na    informacje  na  temat  ,,jakie  dokumenty  jeszcze  mamy   dosłać "
Proszę życzcie  Izie  szczęścia  .




Nasza Izusia  uśmiechnięta -ona  poprostu  taka  jest  :)


Poniżej  wklejam  informację  ,która   zzamieszczona  jest  na  Nk  w  profilu  Izuni,to  najbardziej  aktualny  wpis  .
,,..... Drodzy Przyjaciele
Izunia wyszła ze szpitala ,wszelkie badania zostały przetłumaczone i posłane do kliniki .
Dwa dni temu z kolanka został kolejny raz sciagniety płyn .który nazbierał sie w znacznie szybszym tempie .Stan nogi nie jest najlepszy :(
Niestety musimy dosłać jeszcze jedno brakujace badanie i czekamy miejmy nadzieję na szybką i tylko pozytywną decyzję lekarzy w Chinach .
Trzymajcie kciuki ,prosimy .
Nie chcemy nic planowac zapeszać .
Gdy przyjdzie wiadomośc z kliniki wtedy .... niebo i ziemia będa się trzęsły by Iza mogła jechać.
Ona musi tam pojechać(jeśli ktoś odbiera moje słowa jako brak pokory przepraszam ...mam jej w sobie wiele ale ja i Ci którym Izunia jest bliska nie oprzemy sie niczemu ,by dać Izie szansę na zdrowie ,na uśmiech ,na radośc życia.

Wczoraj z Izunią skontaktowała się kobieta,którą nazwę z pełną odpowiedzialnością i rozumieniem wagi tego słowa Aniołem stąpającym po tym swiecie .
Nie używam narazie imion nazwisk ,choc bardzo wraz z Izą , z jej rodziną i jej przyjaciółmi chciałabym to wykrzyczeć całemu światu !!!!
Gest jaki poczyniła ta osoba jest wyrazem najwyższego szacunku i największej miłości do bliźniego ,przełamując swój osobisty ból ,mimo krwawiacego serca ,mimo świeżych ,głębokich , największych ran jakich matka moze doświadczyć na tym swiecie.......
Proszę Panią nie ma słów ,które można napisać ,którymi można określic Pani gest a raczej wielki czyn .
Dać komuś własne serce......nie ma nic piekniejszego
Chylimy czoła przed Panią

Dzieki Pani ,dzieki takim wspaniałym słowom gestom człowiek odzyskuje wiarę w ten świat wiarę w ludzi .

Nie ma słow ,nie ma.
ON jest dumny.............bardzo dumny "

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Historia Izy

środa, 02 grudnia 2009 14:49












 

IZA DOMAGAŁA

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Dwa lata temu jej świat zawalił się. Wykryto u niej raka kości.
Dziś próbuje normalnie żyć


Iza ma17lat,głowę pełną marzeń.Ma albo może miała......Teraz ma
tylko
jedno a może aż jedno wielkie marzenie-powrót do zdrowia.
Iza choruje na złośliwy nowotwór kości z przerzutami do płuc .

Choroba zaczęła się niepozornie. - To było w październiku 2007 roku.
Ból kolana,wizyta u lekarza pierwszego kontaktu,badania w kieleckim
szpitalu i wyrok ----- nowotwór kosci !!!! ,,Zaczęło mnie boleć
kolano, spuchło. Myślałam, że to może po zajęciach wuefu, że gdzieś
upadlam" - wspomina Iza.

ZABIEG ZA ZABIEGIEM

Rozpoczęto lecznie w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie

- Na początku Iza przeszła operację wszczepienia tytanowej endoprotezy
- opowiada mama. - Po kilku miesiącach okazało się, że Iza ma
przerzuty do płuc. Miała operowane oba, i lewe i prawe. Przeszła 21
chemioterapii.

Pomimo tych wyczerpujących i wyniszczających organizm zabiegów, jedna
z kolejnych wizyt w Instytut Zdrowia Dziecka w Warszawie przyniosła
kolejne hiobowe wieści. - W kwietniu tego roku okazało się, że jest
kolejny przerzut, pod kolanem. Z tym, że w grę wchodzi jedynie
amputacja nogi - ze łzami w oczach mówi Elżbieta Domagała. - Nie
zgodziłyśmy się. Wtedy pani doktor powiedziała nam, że to już koniec.
Że skoro nie chcemy amputacji, to klamka już zapadła. Izie inaczej już
nie można pomóc. Lekarz ze szczegółami opowiedziała nam, jak będą
wyglądały kolejne etapy umierania Izy...

ALBO AMPUTACJA, ALBO...

To, co usłyszały było szokiem. - ,,Nie mogłyśmy podjąć innej decyzji
-
tłumaczy mama. - Widziała, co się dzieje z dziećmi po takich
zabiegach. Amputacja nie gwarantuje wyzdrowienia. Komórki nowotworowe
mogą się ulokować gdzieś indziej. Natomiast amputacja strasznie źle
wpływa na psychikę. Przez półtora roku dojeżdżania do Instytutu
Zdrowia Dziecka widziałyśmy bardzo dużo. Ktoś, kto nie był w takim
miejscu nie wie, co przeżywają rodzice i co czują same dzieci"


Skoro lekarze powiedzieli już ostatnie słowo, mama Izy zwróciła się w
stronę medycyny niekonwencjonalnej. To leczenie trwa już od maja. -
Widać skutki, Iza jest silniejsza - zauważa mama. - Ogólnie czuję się
dobrze, oddycham znacznie lepiej niż wcześniej. Po chemii czułam się
fatalnie. Nie mogłam się na niczym skoncentrować - opisuje Iza.

Leczenie, któremu teraz została poddana to przede wszystkim zmiana
diety, bierze preparaty wzmacniające odporność oraz stosuje maści
zmniejszające obrzęk na nodze. Leki są sprowadzane ze Stanów
Zjednoczonych. .

Leczenie bardzo kosztowne lecz poprawia stan zdrowia Izy .
Jest to leczenie metodą Gersona .

http://www.gerson.yoyo.pl/

MamaIzy znalazła dla nich nadzieję- klinikę Gersona na Węgrzech .Koszt
takiego 2 tygodniowego turnusu to aż 5.500 euro!!!!

To dla Izy wielka szansa na ratowanie życia. Wyjazd musi nastąpiĆ jak
najszybciej bo choroba postępuje .Tu liczy się czas

Rodzinę nie stać na taki wyjazd.Mama sama wychowuje Izę i jej
rodzeństwo.Tata zmarł kilka lat temu .Zostali sami....

Mama na chwilę obecną zrezygnowała z pracy by zajmować się
Izą.Zamiast
pensji dostanie zasiłek wychowawczy- 400zł .


Nie wie jak dadzą radę ale nie może zostawić chorej córki samej.


Co dalej ,co przyniosą kolejne dni.Czy Iza będzie miała szansę na
leczenie,którego tak bardzo potrzebuje....?

Błagamy o pomoc dla Izuni,tu naprawdę liczy się
czas


http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090918/POWIAT0104/211060002


Wszystkich DOBRYCH ANIOŁÓW chcących pomóc ciężko chorej Izie
podaję nr konta.

Za każdą złotówkę przeznaczoną na ratowanie życia Izy z całego serca
dziękuję


Numery kont Fundacji Vive Serce Dzieciom:
Koniecznie z dopiskiem :Dla Izy Domagały



Numer konta w złotówkach:
ING Bank Śląski oddział Kielce
Polska, 25-515 Kielce, Silniczna 26

24105014161000002278561093


Numer konta w obcej walucie:

ING Bank Śląski oddział Kielce
Polska, 25-515 Kielce, Silniczna 26

PL08105014161000002341106496

Kod BIC: INGBPLPW

MARZENIE IZUNI
http://mammarzenie.org/warszawa/dziecko/1768_iza.html

http://www.youtube.com/watch?v=pXBDOBJ1JKo

Skopiowane ze stronki Ludzi Serc

tolpysia


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  4 942  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O moim bloogu

Mam siedemnaście lat...Choruje na złośliwy nowotwór kości z przerzutami do płuc. Choroba zaczęła się niepozornie. To było w październiku 2007 roku. Ból kolana, wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, ba...

więcej...

Mam siedemnaście lat...Choruje na złośliwy nowotwór kości z przerzutami do płuc. Choroba zaczęła się niepozornie. To było w październiku 2007 roku. Ból kolana, wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, badania w kieleckim szpitalu i wyrok nowotwór kosci!!! - Zaczęło mnie boleć kolano, spuchło. Myślałam, że to może po zajęciach wuefu, że gdzieś upadlam...

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 4942

Lubię to